Jak skompletować sprzęt na szczupaka? Wybieramy wędkę i kołowrotek

No i zaczęło się. Wszyscy chyba, od równo 4 miesięcy, czekaliśmy na ogólne przyzwolenie ustawowe, by w końcu wybrać się nad wodę z zestawami szykowanymi na szczupaka. W dzisiejszym artykule chciałbym opowiedzieć Wam pokrótce, na co zwrócić uwagę kompletując zestaw i jakie wędki, oraz kołowrotki okażą się odpowiednie, jeśli nie posiadacie jeszcze wyrobionej opinii o danym produkcie. Zaczynajmy!

 

Wędka

Kij przystosowany do połowu szczupaka powinien charakteryzować się przede wszystkim szybką (fast), a najlepiej bardzo szybką (x-Fast) akcją. Przemawiają za tym dwie rzeczy: po pierwsze, szczupak jest rybą działającą nad wyraz instynktownie co oznacza, że musimy prowadzić przynętę we właściwy sposób, by go sprowokować. Nadanie jej takiej pracy jest możliwe właśnie dzięki dobremu, szybko reagującemu kijowi. Drugą kwestią okazuje się w tym wypadku sam sposób walki szczupaka – na ogół gwałtowne zwroty pod wodą oraz wyskoki i szarpanina gdy podniesiemy go do powierzchni. Kij o zbyt wolnej akcji będzie dawał mu zbyt wiele „luzu” w takich sytuacjach a co za tym idzie, będzie stwarzał większe ryzyko spięcia się ryby z haka.

Drugą ważną cechą dobrej wędki szczupakowej jest moc. I rozwiewając wszelkie wątpliwości – nie mam w tym miejscu na myśli ciężaru wyrzutowego. Ten, dobieramy względem łowiska i ciężaru przynęt ale moc… No właśnie. Moc, czyli obciążenie jakie wytrzymuje wędka podczas siłowego holu. W przypadku walki z większą rybą, obciążenie przekazywane jest przez blank do dolnika. Jeśli wędka posiada odpowiednio dużą moc – czyli sztywność i wytrzymałość dolnej części blanku, będziemy w stanie zapanować nad rybą i siłowo podnieść ją do powierzchni.

Długość – tu bardziej gwoli obalenia pewnych stereotypów. Bardzo popularne wśród polskich wędkarzy stwierdzenie, jakby kij do łowienia z brzegu „zaczynał się” od 2,40m leci do lamusa. By przestać tkwić jeszcze w wędkarskim trzecim świecie, akurat od tego nawyku powinniśmy w pierwszej kolejności odejść. Współczesne wędki naszych rodzimych producentów oferują tak wspaniałą pracę przy relatywnie niedużej cenie, że nawet kije o długości nie przekraczającej 2 metrów potrafią pięknie współpracować podczas łowienia z brzegu. Na siłę nie będę Was przekonywał, po prostu musicie się o tym przekonać sami! Kupcie, spróbujcie, nie pożałujecie.

Wklejka czy pełen blank? Przed tym wyborem staje niejeden z nas, kupując nową wędkę pod okonia czy szczupaka. To, w jakiej technologii dany kij wykonano jest istotne bo sprawia, że zyskuje on zupełnie inne właściwości. W tym przypadku, jeśli nie mamy wystarczającej wiedzy, najlepiej sztywno trzymać się reguły: Łowimy na gumy – kupujemy wklejkę, łowimy na woblery – wybieramy pełny blank. Koniec, kropka.

Polecane wędki

Z doświadczenia po zeszłym sezonie mogę polecić Wam szczerze 4 kije – 2 z segmentu wyższego i dwa nieco bardziej przystępne cenowo:

Do łowienia lekko na gumę idealny okaże się Robinson Diaflex Trout Jig – wklejka o długości 2,40m z ciężarem wyrzutowym 5-20g. Rewelacyjny kij pod szczupaki, dysponujący ogromnym zapasem mocy i ultraszybką akcją szczytową. Kij od Robinsona dosłownie łamie reguły – mimo, że jest wklejką, daje mega pewne zacięcie nawet na dużych dystansach. Do tego wyposażenie Fuji, lekkość i rewelacyjny, surowy wygląd. Cena ok. 550zł, nie rozpieszcza, ale warto!

Do łowienia z brzegu zwłaszcza w rzece, świetnym wyborem będzie Dragon Specialist Pro Shad o długości 2,60m i ciężarze wyrzutowym 14-42g. Mega moc również w dolnej części, bardzo szybka akcja, piękne ładowanie się przy ciężkich przynętach i zachowanie odpowiedniej sztywności nawet podczas łowienia jak i holu w ostrym nurcie. Reszta wykonana w iście dragonowskim stylu – osprzęt Fuji, dzielona korkowa rękojeść i piękny design. Cena – ok. 400zł. Kij godny polecenia!

Robinson Bluebird Zander Spin to kolejna propozycja, tym razem kosztująca zaledwie około 120zł. Długość 2,30m sprawdza się w każdych warunkach a ciężar wyrzutowy 10-40g pozwala obsłużyć większość szczupakowych przynęt. Bardzo dobrze pracuje przy większych woblerach ale daje sobie radę również przy ciężkim jigowaniu. Wykonanie nie powala na kolana, ale czego oczekiwać od tak taniej wędki? Tu liczy się moc i praca blanku, a obie w przypadku tego kija od Robinsona są bardzo dobre.

Ostatnia wędka którą z czystym sumieniem polecam Wam wypróbować to Dragon Viper Pro Jig 25, czyli dwuskładowa wędka o klasycznej budowie, przeznaczona jednak do jigowania. Zaprojektowano ją tak, by dawała dobre zacięcie, przy jednoczesnej czułości szczytówki na wskazywanie brań. Ciężary wyrzutowy 6-25g, dostępne długości 2,13 oraz 2,30m. Wykonanie – wzorowe, wykończenie – nie powala na kolana. To kolejna wędka stworzona do mocnego i pewnego holu, choć urzeka również wyglądem. Cena – nieco ponad 200zł – warta każdej wydanej złotówki.

Kołowrotek

Kołowrotek dedykowany do połowu szczupaka odgrywa najistotniejszą rolę w cały zestawie – to on bowiem przyjmuje na siebie lwią część przeciążeń, podczas agresywnych odjazdów i siłowych holi. W powszechnej opinii nie powinniśmy wybierać kołowrotków w rozmiarze mniejszym niż 25, choć ten stereotyp łatwo zweryfikować – wszystko zależy nie od rozmiaru kołowrotka, a od naszego budżetu. Dla przykładu, kupując kołowrotek Okumy za 500zł w rozmiarze 20 możemy być pewni, że poradzi on sobie z kilkukilogramową rybą. Co innego pierwszy lepszy kołowrotek Jaxona za 100zł – w tym wypadku nawet rozmiar 40 może nie podołać.

Zwracamy szczególną uwagę na płynność pracy hamulca oraz jakość nawoju linki. Kołowrotek do zestawu pod szczupaki powinien nie tylko gładko oddawać kolejne metry linki, ale również układać ją tak, by ta schodziła ze szpuli bez zacięć, umożliwiając oddawanie dalszych rzutów. Wzmocniona przekładnia, najlepiej wykonana z mosiądzu, będzie niezwykle mile widziana, choć musimy w tym wypadku liczyć się z dużo większym wydatkiem.

Trzeci istotną kwestią jest ogólne spasowanie naszego kołowrotka z wędziskiem, czyli tak zwane „wyważenie”. Nie chcemy przecież, żeby kij dobijał przynętę do powierzchni, skracając tym samym rzuty. Z kolei środek ciężkości przesunięty na dolnik wędki, pozwoli nam łatwiej jigować. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup wybranej przez siebie wędki w pierwszej kolejności, a dopiero potem dobranie pod nią odpowiedniego kołowrotka. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem któregoś z kijów  wymienionych powyżej, oto ciekawe propozycje:

Dragon Flash – kołowrotek występujący w dwóch wersjach (6xx oraz 11xx) różniących się ilością łożysk. To dość tani, kosztujący około 100zł kołowrotek, który poradzi sobie z praktycznie każdych rozmiarów szczupakiem. Bardzo chwalę w nim sobie hamulec oraz ogólną kulturę pracy. No i cenę, rzecz jasna. Na szczupaka lepiej wybierać wersje 30.

Robinson Mirage – ten klasycznie wyglądający kołowrotek posiada niebywałą wręcz wytrzymałość a przy tym cechuje się naprawdę dobrymi parametrami. Zamontowano w nim aż 10 wysokiej klasy łożysk, oraz wiele elementów wykonanych z aluminium. Występuje w dwóch rozmiarach – 20 oraz 30. Oba sprawdzą się podczas lekkiego i średnio-ciężkiego spinningu szczupakowego. Cena – około 150zł, a do tego 5 lat gwarancji. Fajna rzecz!

Okuma Inspira C-40X – trzecia niezwykle ciekawa propozycja. Każdy, kto miał do czynienia ze starą (o wiele tańszą) Inspirą, będzie pozytywnie zaskoczony. To kołowrotek zupełnie innej klasy niż poprzednik, oferujący o wiele ciekawsze rozwiązania. 9 łożysk, perfekcyjnie działający hamulec, napęd szpuli PEG i wiele, wiele innych – to właśnie sprawia, że kołowrotek od Okumy jest wart każdej złotówki. No i cudownie się prezentuje…

To już wszystko na dzisiaj. Mam nadzieję, że artykuł okaże się przydatny i dzięki niemu nie kupicie pierwszego lepszego kota w worku. W następnym wpisie omówimy sobie nowości na 2016 rok od Daiwy, do usłyszenia!

Komentarze

  1. Wszystko przed nami, artykuł podoba mi się.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*