Kącik eksperta – cz.1

W tym tygodniu dostałem od Was kilka pytań odnoszących się do różnych metod wędkarskich.

Oto najciekawsze z nich. Mam nadzieję, że moje uwagi przydadzą się Wam w praktyce.

Użytkownik Robert pyta: Czy są w Sandomierzu miejscówki sandaczowe?  Jeśli tak to gdzie ich szukać?

Oczywiście takie miejscówki są. Jak wspomniałem w artykule Wisła w tym rejonie jest stosunkowo wąska,

ale dość głęboka, co sprzyja wędkarstwu i łowieniu każdego gatunku ryb. Jeśli preferuje Pan metodę

spinningową to proponuje wycieczkę na całym odcinku od mostu drogowego po most kolejowy, ze szczególnym uwzględnieniem tam.

Jednak najlepsze efekty zarówno „gruntowe” jak i „spinningowe” notuje się na opasce w okolicy Dębiny

(Wisła w okolicach Sandomierza – zdjęcie z satelity), a także dalej w dół rzeki aż do samego mostu kolejowego.

Planując wyjazd proszę wziąć pod uwagę dość dużą presje wędkarską na te miejsca. W porze letniej wędkarze

wymieniają się miejscami stosując metodę „na telefon”. Jednak jeśli uda się już zająć miejsce to efekty powinny być pozytywne. Reasumując, metoda to ciężki spinning bądź gruntówka, a miejsce – Dębina.

Użytkownik pyta: Kiedy jest najlepsza pora na sumy?

Nastawiając się na złowienie suma musimy wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Najważniejszym czynnikiem, który wpływa na żerowanie tej ryby jest temperatura. W rzekach, czy zbiornikach, które nie są zasilane ciepłą wodą,

np. z elektrowni, największe szansę na złowienie tej ryby mamy od lipca do końca września, z tym że najlepszy okres przypada na koniec sierpnia i początek września. Jeśli łowisko jest zasilane ciepłą wodą z elektrowni, bądź kanału, wówczas okres ten automatycznie się wydłuża.

Użytkownik pyta: Jestem amatorem, chcę kupić sobie nowy sprzęt na nowy sezon tzn. feeder i jakiś spławik, oczywiście nie wszystko na raz. Proszę o mała poradę. Chodzi o wędziska i kołowrotki – cena tak około 200zł.

Dziękuję i pozdrawiam.

Zacznę od tego, że troszkę nie pasuje ten spławik do Feedera. Jeśli chcesz łowić na Feedera to tylko z koszyczkiem, sprężyną czy oliwką. Nie ma co bawić się ze spławikiem Feederem, bo to raczej nie ma sensu. W doborze wędziska

bardzo ważnym aspektem jest łowisko na jakim chcesz wędkować. Nie wspomniałeś nic o wodzie więc sądzę,

że potrzebujesz wędziska uniwersalnego, którym powędkujesz zarówno na zbiorniku jak i rzece.

Za 200 zł tak jak piszesz możesz już zakupić fajny kij, ze średniej półki. Proponuję wędzisko węglowe, o długości 3.60 m, ciężarze wyrzutu do 100 – 120 gram. Taka wędka w zupełności wystarczy na większość łowisk i pozwoli cieszyć się urokami tej metody. Oto kilka propozycji: Mitchell Universe Pro Feeder 3.60, Mitchell Elite Feeder 3.60, Sensual Mikado Feeder.

Odnośnie kołowrotka, to proponuję niezbyt duże kołowrotki, z dłuższą szpulą, która ułatwia wydostawanie się żyłki,

a w efekcie dalsze rzuty. Warto aby kołowrotek był także wyposażony w wolny bieg, co daje nam większy komfort łowienia. Przykładowe kołowrotki: Maxima Bait Feeder Dragon, Travertine Baitfeeder FD Okuma.

Użytkownik pyta: Mam pytanie co do łowienia sandaczy. Złowiłem już karpia, szczupaka, suma, amura, pstrąga,

ale nie sandacza. Jaką metodą łowić, a jak już to na jaką przynętę? Zbiornik jest mały około 2 hektarów.

Chciałbym dodać że łowisko jest prywatne. Proszę o pomoc.

Łowienie sandaczy to temat rzeka. Proponuję na początek zastosować metodę na „trupka”. Łowiąc ta metodą będzie potrzebny kij o długości do 4 metrów, kołowrotek (może być z wolnym biegiem, ale nie musi)

z zapasem żyłki o grubości max. 0.28 – 0.30. Ciężarek 30 – 40 gram. Przynętą powinna być martwa płoć bądź ukleja, z których można zrobić fileta, bądź łowić na tzw. ogonek lub po prostu na całe ryby. Warto pamiętać, że sandacz

to bardzo ostrożna ryba. Dlatego warto zadbać o najmniejsze detale. Osobiście stosuję przypon z plecionki i hak

(wiem, że sporo wędkarzy stosuje stalki i kotwice). Rybę przeszywam igłą (może być zwykła igła do kulek proteinowych).

Po zarzuceniu wędki otwieram kabłąk kołowrotka, żyłkę przysypuje piaskiem, aby woda mi jej nie wybierała,

a na żyłkę przy szczytówce zakładam kawałek styropianu aby widzieć branie. Z zacięciem nie należy się spieszyć gdyż sandacz ma wąski przełyk, w porównaniu np. ze szczupakiem. Tak jak wspomniałem temat ten jest bardzo szeroki, dlatego też jemu poświęcę kolejny wpis.

 

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*