Kanał Piaskowy

Chyba każdy wędkarz z Gdańska i okolic zna, łowił lub choćby słyszał o tym łowisku. Za to niewielu zna historię tego miejsca. Pierwsze wzmianki historyczne o systemie trzech kanałów  to koniec dziewiętnastego wieku i uruchomienie nowego ujścia Wisły w 1896roku.

Kanały Piaskowy, Śledziowy i Gołębi, bo o nich mowa, mają za zadanie zapewnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe w dwojaki sposób. Po pierwsze odprowadzają wodę z polderów położonych pomiędzy tymi kanałami, po drugie ujścia Piaskowego i Śledziowego zaopatrzone są we wrota przeciwsztormowe  z pompownią sztormową. Mają one zabezpieczyć wspomniane poldery przed tzw. cofką czyli wpychaniu przez wiatr wody z zatoki do Wisły Śmiałej i Martwej. Dziś skupimy się na pierwszym z nich, czyli kanale Piaskowym zwanym również przez wędkarzy Koszwalskim.

Kanał w początkowym odcinku wygląda typowo, czyli prosty i równej szerokości około 10-12m i głębokości 2,5-3,5m, dopiero po jakiś 200m zmienia się, kształt linii brzegowej robi się nieregularny, dno bardziej nierówne przez co ciekawsze. Jest tam również nieco płycej, na moich miejscówkach to około 2-2,5m. Jeżeli łowimy samotnie to polecam miejscówki na początkowym odcinku,  pierwszej prostce „pod drutami”. Jednak jeśli zbierze się tam większe towarzystwo proponuję odpuścić to miejsce ze względu na hałas jaki czyni wielu nęcących na małej przestrzeni. W takich przypadkach wolę zająć stanowisko dalej, na połączeniu z Gołębim lub jeszcze bardziej odległe, na szerokich jakby „rozlanych” odcinkach.

Jak łowimy?

Na dnie zalega warstwa mułu co wymusza użycie lekkiej zanęty z ziemią lub gliną rozpraszającą. Do zanęty warto dodać większych kąsków w postaci pinki, jokera,  kukurydzy i innych dodatków. Przynęty królują typowo mięsne ale raczej drobne, pinki, ochotka czasem gruby biały robak. Łowcy polujący na grube ryby czasem stosują kukurydzę konserwową. Podstawową przynętą jest jednak pinka i ochotka. Rodzaj przynęty determinuje też wybór haczyka, zwykle używam wielkości w przedziale 14-20 na przyponie 0,10. Zestawy buduję na żyłce 0,14 ze spławikami od 0,75g do 2g. Łowię tam batem 7m i 5m ponieważ czasem ryba żeruje tuż za trzcinami a czasem trzeba jej szukać na środku lub pod przeciwległym brzegiem. Wędkarze łowią tam głównie metodą pełnego zestawu ale czasem spotyka się tyczkarzy. Łowienie z tzw. koszyczkiem czy sprężyną wydaje niezbyt efektywne ze względu na wspomniany wcześniej nanos mułu.

Ze względu na pierwotna funkcję kanału co jakiś czas wrota śluzy się otwierają i wyrównuje się stan wody z Martwą Wisłą. Powoduje to powstanie okresowego uciągu w obu kierunkach. Zauważyłem, że gdy wierzchnia warstwa wody przesuwa się w kierunku ujścia do MW to przy dnie ten ruch występuje w przeciwnym kierunku. Wydaje się, że pole nęcenia na dnie przesuwa się w górę kanału.

Co łowimy?

Rybostan Piaskowego jeść dość bogaty a różne gatunki pojawiają się w trakcie trwania „sezonu”. Jako pierwsze zaraz po zejściu lodu pojawia się drobniutki leszczyk i krąpik, czyli tzw. „sieczka”. Okazy nie przekraczają 10cm i łapczywie atakują praktycznie wszystko, co tylko zmieści im się w pyszczku.  Wraz z rosnącą temperaturą wody ryby stają się jakby większe, zaczynają brać  tzw. dłoniaki czyli nieduże leszczyki i krąpie. Zwykle w maju na zestawach pojawiają się płocie i wzdręgi, niektóre całkiem słusznych rozmiarów około 30cm i nieco większe. Łowienie tych rybek batem daje mnóstwo frajdy, jest to moja ulubiona ryba na ulubioną metodę.

Co ciekawe, płotki rzadko maja mniej niż minimalny wymiar czyli 15cm. Płocie ostro żerują prze cały maj i początek czerwca ale w końcu ustępują średnim leszczom i krąpiom.

Leszcze biorą rzadziej, nie chodzą jak płocie w dużych stadach, na haczykach zachowują się majestatycznie, za to krąpie ostro walczą nie ustępując płociom. W tym czasie często zdarza się spotkanie z moim ulubieńcem czyli linem. Z tych osobników, które widziałem, pojawiały się wielkości 40-50cm i masie 1-1,3kg.

Liny łowi się najczęściej na krótkim dystansie, 3-4m od brzegu. W ubiegłym roku udało mi się złowić również okazałego karasia o wadze 80dkg. W najgorętszych letnich miesiącach pojawia się czasem gruba warstwa rzęsy wodnej co skutecznie uniemożliwia wędkowanie. Na szczęście w ubiegłym roku nas to ominęło.  Leszcze i krąpie królują aż do jesieni. Gdy pojawiają się pierwsze przymrozki warto wybrać się znów na spotkanie z wyrośniętą płocią i wzdręgą. Łowię te ryby na Piaskowym aż do pierwszego lodu.

Nie łowię z lodu ale słyszałem, że czasem ktoś się tam pojawia i wierci w poszukiwaniu rybek, jakie są tego efekty niestety nie wiem. Podobnie ze spinningowaniem, sam nie praktykuję ale wiem ,że jest sporo bolenia, łowi się szczupaki i okonie. Te ostatnie często atakują robale ale rzadko zdarzają się ryby wymiarowe. Z gatunków znany ze słyszenia 😉 podobno spotyka się też karpie i sumy, to pewnie goście z Martwej Wisły, którzy się tam zapuszczają.

Jak wspominałem na początku tego tekstu kanał jest bardzo znanym łowiskiem co powoduje, że czasem w weekendy trudno znaleźć wolną ciekawą miejscówkę. Często pomorskie koła wędkarskie a czasem i okręg gdański organizują tam swoje zawody. Niestety, popularność to również pozostawione hałdy śmieci, i to głównie te „nasze”, czyli opakowania po robakach i zanętach. Ważna informacja dla wędkujących, na wszystkich trzech kanałach obowiązuje zakaz łowienia ze środków pływających.

Dojazd jest prosty. W Przejazdowie skręcamy w drogę nr 501 prowadzącą do Sobieszewa i w Wiślince na światłach skręcamy w prawo. Po około 4km mijamy po lewej stronie charakterystyczną hałdę fosfogipsów i za chwilę jesteśmy na moście przez pierwszy kanał, właśnie Piaskowy. Wygodne miejscówki do wędkowania i zaparkowania znajdziemy na zachodnim brzegu, czyli musimy zjechać na drogę wzdłuż kanału przed mostkiem ze śluzą. Ta droga kończy się szlabanem po kilkuset metrach, jeżeli zdecydujemy się pojechać wschodnim brzegiem możemy tą drogą dotrzeć aż do krajowej drogi nr 7.

Dzierżawcą kanału jest okręg gdański PZW (80-850 Gdańsk, ul. Rajska 2, tel. 58 301-48-86, www.pzw.gda.pl, pzw@ima.pl) .



Komentarze

  1. No w końcu jakiś wędkarski, ciekawy artykuł, a nie ja do tej pory komercyjne teksty.

  2. Fajny opis.Ten i kolejny o Śledziowym..Opisuj wiecej łowisk,może dodatkowo jakieś mapki gdzie są te stanowiska 🙂

  3. Hehe, żadnej tajemnicy nie ma, wszystko widać na zdjęciach jak na dłoni.

Odpowiedz na „Paweł Z.Anuluj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*