Gdzie łowić zimą?

No i doczekaliśmy się prawdziwej zimy. Mimo, iż mamy już grudzień, na pewno większość z nas, w tym również

i ja, zostaliśmy lekko zaskoczeni jej mocnym akcentem. Przecież jeszcze nie tak dawno, bo tydzień temu wielu

z nas cieszyło się jeszcze wędkarskimi ostatkami.

Czy jednak to, że za oknem -10 stopni, leży kilkanaście centymetrów śniegu spowoduje, że odłożymy nasz wędkarski sprzęt w kąt, aby „odpoczął” przed kolejnym sezonem? Bynajmniej. Zima to także czas, kiedy możemy cieszyć się wędkarstwem, tylko troszkę w innym wydaniu aniżeli w pozostałych miesiącach roku. Jedni powędrują na lód,

inni wybiorą się z delikatnymi zestawami nad rzekę. Jednak cel i jednych i drugich będzie taki sam – cieszyć się każdą chwilą spędzoną z kijem w ręce i może przy okazji poczuć trochę adrenaliny związanej z holem ryby.

Wędkowanie zimą to nie tylko piękne krajobrazy ale i czasami niezłe efekty

Łowienie ryb zimą może przysporzyć nam jednak kilka problemów i trudności. Nie mam tutaj na myśli problemu marznących rąk, ale problem przede wszystkim zlokalizowania ryb i pokonania ich ospałości. Wymagać będzie to od nas wiedzy i doświadczenia w tym temacie. Dlatego też postaram się Wam przekazać kilka informacji, gdzie łowić

w tym okresie i na co łowić.

Jak już wspomniałem część z nas wybierze się na lód, jednak nie każdy ma predyspozycje i po prostu lubi łowić w ten sposób. Dlatego też proponuję  przypomnieć sobie o rzekach, zarówno tych mniejszych jak i większych. Przygotowując zestaw do takiego łowienia musimy pamiętać, że nie będziemy łowić tak jak w letnich czy wczesno jesiennych miesiącach roku. Wędkowanie o tej porze będzie przypominało to z późnej jesieni czy bardzo wczesnej wiosny. Zestaw powinien zawierać bardzo delikatny przypon. Jeśli stosujemy w lecie przypony powiedzmy 0.12-0.14 mm, tak teraz spokojnie dajmy 0.08mm. Podobnie z żyłką główną – również zmniejszmy jej średnicę. Do tego bardzo mały haczyk, nawet najmniejszy z danej serii. Za przynętę warto stosować ochotkę i pinkę. Właściwie ja ograniczam się tylko do tych dwóch przynęt. Podobnie jest z zanętą. O tej porze również nie wrzucamy jej tylce co normalnie. Średnio 1/3 tego co jeszcze dwa miesiące temu. W skrajnej sytuacji może dojść do sytuacji, że ryby będą uciekać od niej. Dlatego musimy tutaj być uważni i obserwować jaka jest reakcja naszego celu na podanie mieszanki. Czasami należy nawet całkowicie wykluczyć podawanie zanęty, a czasami co jakiś czas donęcać.

Późną jesienią i zimą możemy złowić m.in. piękne płocie

Teraz najtrudniejsze pytanie. Jaka metoda i gdzie szukać ryb? Po wielu latach doświadczeń doszedłem do wniosku, że dużą rolę w tej kwestii odgrywa pogoda. Najlepsze miejsca do wędkowania to oczywiście najgłębsze odcinki rzek, gdzie jak przypuszczamy ryby mają zimowiska. Takie miejsca dobrze sprawdzą się przy pogodzie pochmurnej. Możemy zastosować zarówno metodę spławikową jak i Feedera. Jeśli jednak pogoda dopisze, zza chmur na kilkanaście minut wyjdzie słońce, możemy poszukać miejsc z zatopionymi krzakami, patykami, gdzie zazwyczaj będą przebywały płocie, które będą podpływać do powierzchni. Dlatego tutaj lepiej sprawdzi się spławik. Oczywiście spławik o niewielkiej gramaturze.

Wędkowanie zimą to bardzo ciekawe doświadczenie dla każdego. Na pewno będzie to dla nas lekcja, która poszerzy nasze wędkarskie umiejętności i sprawi, że lepiej poznamy zwyczaje ryb. Pamiętajmy, że o tej porze możemy złowić przepiękne płocie i jazie, które niekoniecznie chętnie współpracują z wędkarzem w innych miesiącach roku.

Na koniec chciałbym przypomnieć wszystkim, którzy wybierają się na lód, aby pamiętali o zachowaniu ostrożności, odpowiednim obuwiu i odzieży. Bezpieczeństwo ponad wszystko. Znakomicie na takie wyjścia nadają się kombinezony pływające, które możecie znaleźć w ofercie sklepu. Taki kombinezon plus odpowiednie obuwie sprawdzi się znakomicie także przy wędkowaniu z brzegu, gdyż ochroni nas od wiatru i mrozu.

Pozostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*