Kilka zalet stosowania PVA

O możliwości stosowania PVA dowiedziałem się stosunkowo niedawno, patrząc przez pryzmat dwudziestu lat wędkowania. Podczas oglądania serii filmów wędkarskich angielskiej produkcji, zobaczyłem jak jakiś facet (a konkretniej Martin Bowler – jeden z najlepszych brytyjskich wędkarzy) stosuje PVA, i wyciąga ryby wielkości łodzi podwodnych.  PVA to polimer winylowy – w przemyśle występuje między innymi jako składnik klejów czy lakierów. Co istotne dla wędkarza natomiast, jest on w pełni rozpuszczalny w wodzie. Powiem szczerze, że nie mam zielonego pojęcia kto wpadł na to, by stosować PVA w wędkarstwie, ale zdecydowanie zasłużył tym sobie na pomnik.

Moda na stosowanie PVA przywędrowała do nas z Zachodu. W ofercie producentów można znaleźć teraz różnej wielkości worki, rękawy czy nici tworzone z tej rozpuszczalnej folii. Ale tak właściwie, to po co to w ogóle i komu potrzebne? Folię PVA stworzono z myślą o wędkarstwie karpiowym, gdzie niezbędne jest bardzo dokładne podanie zanęty, ale szybko okazała się ona przydatna również przy metodzie gruntowej oraz spławikowej. Umożliwia ona punktowe zanęcenie łowiska oraz ulokowanie naszego zestawu dokładnie w nęconym punkcie. W zależności od tego, jaką metodą i w jakich warunkach łowimy, możemy dowolnie modyfikować wielkość tworzonych worków i podawanych w nich porcji zanęty. O ile w wędkarstwie karpiowym przy użyciu PVA można nęcić na wiele sposobów, o tyle inne metody (bądź brak łódki do wywozu zanęty) dają nam ograniczone pole manewru:  worek mocujemy na haczyku – przewlekamy przez zawiązaną na krańcu nić PVA, bądź jeśli nie stosujemy nici, przez folię w okolicach węzła. Nie ma przy tym różnicy, czy stosujemy przypon zwykły czy włosowy. Tak „zawiązany” zestaw wrzucamy w łowisko. Folia w zależności od wody (płynąca, stojąca) rozpuści się w kilka-kilkadziesiąt sekund, uwalniając zawartość worka tuż obok naszego haczyka. Pozostaje tylko czekać na branie.

Kilka uwag odnośnie PVA -Folia PVA jest  w pełni rozpuszczalna w wodzie, więc jej stosowanie jest bezpieczne dla środowiska oraz ryb. -PVA bardzo szybko i gwałtowanie reaguje na kontakt z wodą, stąd przy tworzeniu worków z zanętą należy uważać, by zawartość worka nie była zbyt wilgotna. Najlepiej nęcić pelletem, kulkami proteinowymi, bardzo dokładnie odsączonym grochem, kukurydzą itp. Jeśli do naszego worka powędruje zbyt mokra zanęta, rozpuści się on zanim założymy go na haczyk. -Należy pamiętać, że worek z zanętą trochę waży, w związku z czym raczej nie uda się zastosować tej metody w połączeniu z wędziskiem o zbyt małym ciężarze wyrzutowym. -Jeśli przy wiązaniu worka nie stosujemy nici, tylko wiążemy go jak na zdjęciu, nie należy przewlekać haczyka bezpośrednio przez węzeł, ale w jego okolicy (węzeł bardzo długo się rozpuszcza i prze ten czas zostanie na naszym haczyku). -Stosowanie worków PVA przy haczyku należy stosować raczej jako dodatek do tradycyjnego nęcenia, który jedynie zwiększa nasze szanse na to, że ryba zainteresuje się przynętą na haczyku. Worki, taśmy, rękawy i nicy znajdziecie w naszym sklepie – ich cena nie jest wysoka w stosunku do możliwości jakie dają. Dodam tylko, że jeden rękaw PVA o długości 5 metrów wystarcza na zawiązanie około 60-70 małych worków, co powinno wystarczyć na 2-3 wyprawy.

Połamania!

Komentarze

    Pozostaw komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    *