Zapewne każdy stawiając swoje pierwsze kroki w wędkarstwie zaczynał od spławika. Jest to chyba najbardziej popularna metoda wędkarska. Dzięki jej użyciu możemy złowić bardzo dużo różnorodnych gatunków ryb. Warto wykorzystać majową, słoneczną pogodę i udać się w poszukiwaniu pięknego, wiosennego białorybu.
Jaki sprzęt powinniśmy wybrać?
Na samym początku powinniśmy się określić jakie ryby zamierzamy łowić, a dokładniej jakiej wielkości. Czy będą to mniejsze gatunki, jak ukleje, płocie, mniejsze leszcze, czy większe osobniki, jak karpie, liny czy waleczne amury.
Do tego celu możemy wykorzystać 2 rodzaje wędzisk – match i float.
- Match – są to bardzo czułe i delikatne wędziska o mniejszym ciężarze wyrzutowym oraz mniejszym rozmiarze przelotek. Ten rodzaj polecamy Wam, kiedy planujecie pobawić się z mniejszymi osobnikami.
- Float – są to krótsze, mocniejsze wędziska o większym ciężarze wyrzutowym oraz większych przelotkach. W ten rodzaj wędziska powinniście wyposażyć się, kiedy chcecie powalczyć choćby z walecznym karpiszonem.
- Kołowrotek – kołowrotek do tej metody powinien cechować się szeroką i płytką szpulą, która pozwoli dokonywać nam dalekie rzuty. Warto również zwrócić uwagę na jego przełożenie. Z całą ich ofertą możecie się zapoznać tutaj »
- Żyłka – różni się ona w zależności od tego, czy będziemy łowić przy użyciu spławika montowanego na stałe, czy przelotowego. W przypadku tego pierwszego lepszym wyborem będzie linka pływająca. Pozwoli nam na stałe kontrolowanie spławika i szybką reakcję. Jeśli jednak wybieramy spławik przelotowy, wtedy powinniśmy sięgnąć po żyłkę tonącą, ponieważ pływająca będzie znosić nam zestaw. W obu przypadkach średnicę żyłki wybieramy adekwatnie do rozmiaru gatunków łowionych przez nas ryb.
Spławik montowany na stałe
Spławik przelotowy
Miejscówka
Łowiąc podczas słonecznej pogody bardzo dobrym wyborem okażą się płytkie, nasłonecznione miejsca w szczególności te w okolicy trzciny, grążeli i innych roślin. Ryby często wybierają się tam na żerowanie, jak również wygrzewają się na słoneczku. W takich miejscach powinniśmy zachować spokój i opanowanie, ponieważ w bardzo szybkim tempie możemy je przepłoszyć na dobre.
Nie bójmy się także głębszych miejsc, często na 4 -5 metrowej głębinie czają się naprawdę pokaźne okazy. Warto przed wędkowaniem zanęcić taką miejscówkę sypka zanętą i regularnie ją donęcać, aby ryby cały czas żerowały w okolicy naszego zestawu.
Dlatego najlepszym wyborem będzie akwen, gdzie będziemy mieli do dyspozycji obie z wyżej opisanych miejscówek.
Zanęty, przynęty i inne smakołyki…
Jak już dobrze wiemy, bez nęcenia nie ma łowienia. O ile podczas łowienia na płyciznach zaobserwujemy skupiska ryb i zanęta nie jest nam potrzebna, to podczas łowienia w głębszych partiach wody jest ona jak najbardziej wskazana.
Do tego celu możemy wykorzystać zanętę sypką. Aby zwiększyć atrakcyjność takiej mieszanki, warto sięgnąć po dodatki. Możemy dodać do niej kukurydzę konserwową, pinkę, białe robaki, pocięte czerwone robaki, granulat zanętowy, płynny atraktor, gotowane ziarna i wiele innych.
Na haczyk możemy z powodzeniem założyć te smakołyki, które znajdą się w zanęcie – kukurydza, robaki, gotowane ziarna, jak również pastę i makaron.
Jak prawidłowo wykonać zanętę?
Na samym początku należy przygotować wiadro z zanętą, wiadro z wodą, płynny atraktor i sito.
Na początku do wiadra z wodą dolewamy adekwatną do ilości zanęty ilość płynnego atraktora i mieszamy, tak by oba płyny się wymieszały. Następnie mieszamy wszystkie suche składniki i delikatnie dolewamy wodę do sypkiej mieszanki intensywnie mieszając. Kolejnym etapem jest przetarcie zanęty przez sito. Dlaczego przecieramy zanętę przez sito? Po pierwsze eliminuje to powstanie grudek oraz napowietrza i spulchnia ją. W kolejnym kroku dodajemy pozostałe składniki i mieszamy. Zanęta jest gotowa. Warto wykonać kilka kul wielkości pomarańczy i posłać za pomocą procy czy ręki w docelowe miejsce.
W tak przygotowanym miejscu na pewno złowimy niejeden okaz.