Na rynku roi się wręcz od wszelkiego rodzaju atraktorów wabiących czy środków wspomagających apetyt u ryb. Część z nich jest oparta na mieszankach ziół i przypraw, i choć nie wątpię w ich skuteczność oraz selektywny wybór składników, postanowiłem stworzyć mini-przewodnik po ziołach dla wędkarzy o mniej zasobnym portfelu. Tworząc mieszankę zanętową z użyciem ziół, należy przede wszystkim pamiętać, by nie przesadzić z ilością składników. Ważne, aby dominował jeden zapach wiodący, stworzony maksymalnie z 3 różnych zapachów. W przeciwnym razie powstanie nam niezły miszmasz, który poza tym, że będzie pachniał intensywnie, może wręcz nawet odstraszać ryby. Dodając więc zioła do zanęty, musicie zachować jakieś proporcje. Jakie? Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Metoda prób i błędów to jedyne, co Wam pozostaje. Oto moje kilkuletnie obserwacje co do stosowania konkretnych ziół: nostrzyk – płoć, jaź, kleń wanilia – każda ryba kolendra – leszcz, karp, płoć rozmaryn – głównie karp i lin anyż – głównie płoć, oraz lin, karaś, karp, leszcz wanilia – płoć, lin, karp kurkuma – przede wszystkim to dobry, żółty barwnik, jej zapach wabi karpie i leszcze bazylia –głównie leszcz kozieradka – leszcz, płoć koper włoski – głównie płoć cynamon – dobrze wabi płoć i lina w połączeniu z wanilią goździki – dobrze wspomagają zapach innych ziół tymianek – lin, karaś, leszcz, płoć lubczyk – karp, lin, leszcz majeranek – płoć gałka muszkatołowa – świetny dodatek na płocie łowione spod lodu. wrzos – raczej nie wabi ryb, ale ma świetne właściwości przeczyszczające; wzmaga apetyt tatarak – karp, lin czarny bez – dobrze łączy się z wanilią, wabi głównie liny i karasie
Przed dodaniem do zanęty, większość ziół należy rozetrzeć w dłoniach, aby wydobyć z nich zapach, chyba że pora roku daje Wam możliwość skorzystania ze świeżych roślin. W zimnych miesiącach można dodawać do mieszanki mniej ziół – około 1/3 torebki (5g) na kilogram zanęty bazowej. W zimniejszej wodzie zapach rozejdzie się szybciej. W miesiącach ciepłych, a w szczególności latem, gdy w wodzie kwitnie wszelaka roślinność, nie należy szczędzić zapachu, i ze spokojem można dodawać kilkanaście gram jednego zioła na kilogram zanęty.Bazując na ziołach, możecie także ulepszać dipy, czyli silne atraktory przeznaczone do moczenia przynęt haczykowych. Jeśli marzy Wam się przygoda z naprawdę dużą rybą, skorzystajcie z gotowych atraktorów i dipów dostępnych w naszym sklepie, i spróbujcie podrasować je danymi ziołami w zależności od tego, na jaki gatunek się nastawiacie. Możecie także aromatyzować ziołami gotowane przynęty, takie jak pęczak, pszenica, makaron, kukurydza itp., dodając wybrane zapachy w trakcie gotowania. Należy pamiętać, że poza właściwościami wabiącymi, dobrze dobrane zioła wspomagają także trawienie i wzmagają apetyt u żerujących ryb.
Jeśli macie swoje propozycje lub doświadczenia ze stosowaniem ziół w zanętach, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach. No chyba, że Wasz przepis objęty jest tajemnicą 🙂
Pozdrawiam!