Tak jak w zeszłym roku, tak i w tym zapraszam Was na przegląd najciekawszych propozycji naszych producentów i importerów sprzętu wędkarskiego. W 2016 roku rynek przeszedł istny wysyp nowych wędek, kołowrotków i innego typu elementów wyposażenia wędkarza, stąd ograniczymy się jedynie do najciekawszych propozycji. Jako pierwsza pod moją lupę, trafiła propozycja sprzętowa firmy Robinson, której produkty są mi bardzo dobrze znane. Oto kilka wędek i kołowrotków, które są naprawdę warte wydanych pieniędzy.
Wędki z serii VDE-R – Match i Feeder
Seria Van Den Eynde od Robinsona jest niezwykle popularna wśród wszystkich wyczynowych wędkarzy spławikowych. A ponieważ wędkarstwo wyczynowe rozwija się w naszym kraju całkiem nieźle i nie brakuje miłośników połowu białej ryby również innymi technikami niż z pomocą tyczki i bata, firma uzupełniła swoją ofertę o trzy rodzaje wędzisk: VDE-R Team Match MX, VDE-R Team Feeder MX oraz VDE-R Team Picker SX. Wszystkie z nich posiadają bardzo dobre wykończenie oraz charakteryzują się rewelacyjną wręcz jakością użytych w produkcji materiałów. Odległościówkę zakupimy w dwóch długościach: 3,90m i 4,20m – oba dysponujące wyrzutem 10-25g. Feeder występuje w aż 5 wersjach, mierzących od 3,60 do 3,90m i dysponujących wyrzutem od 40 do nawet 150 gramów. Wersja Picker to natomiast dwa krótkie wędziska (2,70 i 3,00m) o ciężarze wyrzutu do 45g. Ceny wędek kształtują się na poziomie około od około 150 do nawet 300zł w zależności od wersji.
Kołowrotek FD VDE Tournament
Druga ciekawa propozycja dla spławikowców w ofercie firmy. Kołowrotek Tournament to coś, czego od dawna u Robinsona brakowało – wyposażono go w płytką szpulę oraz podwójną, składaną rączkę. Idealnie sprawdzi się więc przy feederze, pickerze i matchówce (chociażby z serii VDE). Mechanizm tego, bądź co bądź naprawdę ładnego, młynka, oparto o 6 dobrej jakości łożysk. Dysponuje on przełożeniem aż 6,2:1. W komplecie otrzymujemy płytką szpulę aluminiową, oraz zapasową wykonaną z grafitu. Dostępne są trzy wersje wielkościowe – FD 206, FD 256 i FD 306. Tournament kosztuje raptem około 110-130zł w zależności od wersji.
Kołowrotek FD Dual
To z kolei propozycja dla spinningistów jakiej na naszym rynku jeszcze nie było. Kołowrotek Dual dysponuje bowiem możliwością zmiany przełożenia od 4,7:1 do aż 6,7:1 (!!!). Właściwość tą docenią przede wszystkim osoby wędkujące dość często i na różnego rodzaju wodach. Zmieniając przełożenie możemy z łatwością dopasować prędkość prowadzenia przynęty do aktywności ryb w danym dniu. Mechanizm działania opiera się na 7 łożyskach (w tym łożysko oporowe), zapewniających płynną pracę. Wyposażono go w klasowe wykończenie (aluminiowa: rączka, kabłąk, 2 szpule o różnej pojemności, w tym jedna typu match). Dual posiada co prawda grafitowy korpus więc nie można zakwalifikować go do klasy premium, jednak ma duże predyspozycje by podbić serca wędkarzy w tym sezonie. Na jego korzyść przemawia dobra jakoś wykonania i bardzo przystępna cena – nieco ponad 200zł.
Zupełnie nowa seria Carpex
Robinson mocno uderza w segment karpiowy i muszę przyznać – robi to dobrze! Do oferty firmy weszła między innymi cała seria toreb i innych akcesoriów karpiowych, klasowe kołowrotki oraz wędki. To właśnie te ostatnie zasługują na szczególną uwagę, ponieważ mówimy o aż 4 kategoriach wędzisk:
Carpex Progress Carp – trzy dwuskładowe wędziska wykonane z high carbonu, wyposażone w 50mm przelotkę startową oraz klasowy osprzęt Fuji. Charakteryzują je bardzo dobre właściwości rzutowe. Kosztują pomiędzy 400 a 500 złotych, w zależności od wersji.
Carpex Dynamic Carp – trzy nieco tańsze, dwuskładowe wędziska (ok. 250zł), charakteryzujące się niesamowicie smukłym blankiem, pięknym ugięciem i przelotką startową 50mm. Rewelacyjnie ładują zarówno lekkie jak i ciężkie zestawy, niezależnie od deklaracji katalogowych.
Carpex Cobalt Carp – dość tania (160-200zł) seria 4 trzyskładowych wędzisk wykonanych z włókna węglowego. W tym wypadku nie możemy mówić o jakiejś szczególnej estetyce czy smukłości, jednak jakość wykonania jest bardzo dobra a wytrzymałość podczas holu naprawdę zaskakuje.
Carpex Tele Carp – Propozycja dla osób ceniących sobie minimalizm w transporcie. 4 teleskopy o smukłym blanku i bardzo dobrym wykonaniu mają szansę stać się hitem sprzedaży nadchodzącego roku. Duża moc i przystępna cena (ok. 250zł) to główne atuty wersji Tele Carp.
Diaflex Nano Core 2016
Totalnie odmieniona wersja wędek Diaflex. Poprzednia zdobyła uznanie wielu wędkarzy w Polsce i za granicą, jednak ta ma szansę prawdziwie podbić ich serca. Znajdziemy w niej aż dwuskładowych wędek, przeznaczonych do łowienia gatunków takich jak okoń, pstrąg, szczupak czy sandacz – oczywiście, to tylko założenie hipotetyczne, ponieważ dzięki zakresom wyrzutu od 2 do nawet 40 gramów, połowimy praktycznie każdy gatunek z rodziny ryb drapieżnych.
Nowe Diaflexy wykonano z ultra sztywnego grafitu o współczynniku aż 85mln PSI, czyli czegoś, czego dotąd w Polsce nie było. Dzięki temu nowe wersje flagowego modelu Robinsona charakteryzują się niesamowicie szybką akcją i mocą. Dla przykładu – wersja Triut Jig o ciężarze wyrzutowym 5-20g pozwoliła mi wyciągnąć bez najmniejszego problemu tłustego szczupaka mierzącego 84cm bez najmniejszego zająknięcia. Pięknie amortyzowała przy tym odjazdy ryby.
Przelotki Fuji K-Concept świetnie prowadzą zarówno żyłkę, jak i plecionkę, a odsłonięty blank przy uchwycie pozwala wyczuć nawet najdelikatniejsze skubnięcia ospałych ryb. Zupełną nowością jest także uchwyt wykonany w całości w włókna węglowego – jest niebywale lekki i pozwala idealnie wyważyć wędkę praktycznie każdym kołowrotkiem.
Już niebawem przyjrzymy się nowościom of firmy Dragon, natomiast później – Daiwa i Savagear! Do usłyszenia!
Komentarze